| Spis treści |
|---|
| Skrócenia |
| Tekst źródłowy (ang.) |
| Wszystkie strony |
Zanim zaczniesz na dobre zebrania i skracania , musisz nauczyć konia robić krótkie kroki. Ucz go tego za pomocą ręki i bata, ale bez łydki. Skracaj wykrok aż do momentu, w którym koń prawie przestanie kłusować.
Trenując ujeżdżenie musimy nauczyć się dobrze liczyć. I Kyra pokazała dlaczego. Jeździła między dwoma punktami, licząc na głos kroki. Wyszło 13. Za chwilę przejechała tę samą odległość skracając kroki i zrobiła ich 19 na tej samej odległości. Następnie przyłożyła łydkę i zrobiła 9.
Baw się rytmem, baw się liczbą kroków zrobionych na tej samej odległości, bądź w ciągu minuty. Dokładnie tak samo z sylwetką. Wypuszczamy konie do dołu tyle ile chcemy i podnosimy. Jedziemy szybciej, a za chwilę wolniej.
Wielu jeźdźców próbuje mieć konia „przed sobą” („przed łydką”), poganiając go, ale w ten sposób nic nie osiągniesz. Najlepiej poznać to uczucie na doświadczonym koniu. Od dobrego konia można nauczyć się więcej niż od najlepszego na świecie nauczyciela.
O autorze:
Kyra Kyrklund
Światowej klasy zawodnik i trener ujeżdżnia. Opracowała unikalny system szkolenia koni oparty na rozwoju konia, bazując na jego naturalnych możliwościach. Za swoje największe osiągnięcia Kyra uważa srebry medal zdobyty na World Equistrian Games w Sztokholmie w 1990 roku i pierwsze miejsca na World Cup Finals w Paryżu w 1991 roku.
Swoją przygodę ze sportem Kyra rozpoczęła w 1967 roku na zawodach skokowych (swoich pierwszych w życiu) Nordic Cup w Lahtis (Finlandia). Startowała na Dragonie w konkursie zorganizowanym specjalnie dla debiutantów. Po wygraniu dwóch konkursów, podszedł do niej szef fińskiej ekipy, pytając, czy jej koń ma możliwości na wyższe konkursy. Jeśli tak, Kyra i Dragon zostaliby przyjęci do drużyny juniorów. Mimo, że Kyra nigdy nie startowała w wyższych konkursach, zdała się na swojego konia i odpowiedziała "tak". Tym oto sposobem Finlandia zwyciężyła Nordic Cup, a Kyra zajęła indywidualnie drugie miejsce.
Dwa lata później rodzice Kyry kupili jej pierwszego konia - Kasper. Jeszcze w tym samym roku Kyra wzięła udział w trzech różnych mistrzostwach dla juniorów. Wygrała konkurencję ujeżdżenia, była druga w wkkw i czwarta w skokach - wszystko na Kasperze.
Kyra skończyła szkołę w 1972 roku. Planowała zostać weterynarzem. Przed rozpoczęciem studiów, wyjechała na rok do Stromsholm, żeby dowiedzieć się więcej o jeździe konnej i nauczyć się lepiej jeździć. Została tam więcej niż rok. Konie i jazda tak ją pochłonęły, że pllany o zostaniu weterynarzem zostały odłożone na bok.
Tylko kilku jeźdźców na świecie miało okazję trenować i startować na tak wielu różnych koniach w międzynarodowych konkursach Grand Prix. Kyra uzyskała ten wyjątkowy wynik czternaście razy na Picollo, Nor, Matador, Ramon Navaro, Edinburg, Vancouver, Flying Amiral, Midt-West Ibi-Light, Dakar, Patrick of Finland, Master, Asterix, Lillemarkens akribal i Max.
Jako trener Kyra opracowała system szkolenia koni, które łączy w sobie podstawowe elementy niemieckiej i szwedzkiej szkoły jazdy z własnyą, niepowtarzalną techniką. System ten oparty jest na rozwoju konia bazując na jego naturalnych możliwościach.
„Pewnie oczekujecie ode mnie jakiś trików, a nie nudnych podstaw. Rozczaruję Was - podstawy, to praca, którą najbardziej lubię. To jest właśnie sposób na zdobycie na czworoboku wyniku na poziomie 70%, ponieważ dodatkowe punkty można zdobyć tylko przez jakość swojej pracy, to znaczy za prawidłową jazdę na wprost, na prawidłowe zebranie, skrócenie czy rozluźnienie. Musisz nauczyć się analizować co dzieje się z twoim koniem. Czy jest rozlazły, czy rozluźniony. Czy idzie dobrze do przodu, czy jest napięty?”
Czasem to może być dość zadziwiające. Twój trener mówi, żebyś jechał konia wolniej i wolniej i w końcu jedziesz za wolno. Idziesz do innego trenera, który mówi – jedź szybciej, szybciej i szybciej – co przez chwilę działa, ale za chwilę okazuje się, że jedziesz za szybko. Większość trenerów zmierza w tym samym kierunku, ale żaden z nich nie ma „złotego klucza”. Musisz po prostu próbować, zanim znajdziesz właściwą drogę. Im więcej masz kluczy, tym więcej alternatyw na dotarcie do konia." Konie z założenia chcą być miłe – nie stoją w boksie i nie zastanawiają się nad tym jak zirytować jeźdźca. Problem polega na tym, że mamy tendencję do zapamiętywania złych momentów, zamiast cudownego uczucia, kiedy coś się udaje i wygrywamy. Zastanów się, czy jedna czwarta koła była naprawdę dobra, czy trzy czwarte były naprawdę złe. Myśl o dobrym uczuciu, zapamiętaj je, a zacznie to przynosić rezultaty.”
Więcej na: www.kyrak.com


